W ostatnich miesiącach odnotowano wiele nowych incydentów wymierzonych w polską infrastrukturę krytyczną, ale nie tylko. Doniesienia o manipulacjach w systemach wodociągowych, zagrożeniach związanych z zakłócaniem sygnału GPS i operacjami statków powietrznych, czy pewien niecodzienny incydent w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) wskazują jednoznacznie na poważne wyzwania dla cyberbezpieczeństwa w kraju.
W kilku lokalizacjach w Polsce opublikowano nagrania ujawniające manipulacje w systemach sterowania ciśnieniem infrastruktury wodnej. Mimo, że nie spowodowano żadnych szkód, ani przerw w dostawie wody, to ujawniono istotną lukę w zabezpieczeniach.
Wiosną i latem tego roku zaobserwowano narastające zakłócenia GPS, co znacząco przełożyło się na nie tylko możliwość, ale i jakość obsługi zarówno załogowych, jak i bezzałogowych statków powietrznych. Operatorzy dronów zgłaszali nieprawidłowości takie jak: brak kontroli nad sterowaniem, odlatywanie poza zasięg czy rozpędzanie się do prędkości maksymalnej dronów, a następnie ich awarie. Eksperci potwierdzają te działania jako celowe zakłócenia sygnału satelitarnego.
W lipcu tego roku system zarządzania ruchem lotniczym PAŻP-u uległ awarii, co spowodowało zatrzymanie startów samolotów na lotniskach w całym kraju oraz ogromne opóźnienia. Na całe szczęście, ten incydent nie doprowadził do żadnej katastrofy, ale zapalił światło ostrzegawcze dobitnie pokazując słabość infrastruktury lotniczej, która do tej pory uchodziła za odpowiednio zabezpieczoną.
Tego typu wydarzenia powinny stać się impulsem do przeglądu i wzmocnienia bezpieczeństwa – zanim kolejne incydenty przerodzą się w realne zagrożenie.
