Wielki wyciek danych z systemów Manchester Airports Group, operatora m.in. lotnisk w Manchesterze, East Midlands i London Stansted, dotknął także Polaków, ponieważ hakerzy przejęli dane prawie 9 milionów klientów korzystających z parkingów, stref wypoczynkowych, szybkich przejść przez kontrolę bezpieczeństwa oraz publicznego Wi‑Fi w terminalach.
Wśród przejętych informacji znalazły się adresy e‑mail, numery telefonów, kody pocztowe i numery rejestracyjne samochodów, przy czym nie wyciekły dane bankowe, numery kart płatniczych ani dane paszportowe.
Skradzione informacje mogą posłużyć do phishingu, czyli oszustwa poprzez podszywanie się pod pracowników lotniska w e‑mailach, SMS‑ach i telefonach w celu wyłudzenia haseł lub pieniędzy, dlatego warto zachować szczególną ostrożność wobec nietypowych wiadomości i linków.
Operator ograniczył dostęp do zaatakowanych systemów, a sprawą zajmują się dedykowane służby.
To kolejny dowód, że dane klientów to newralgiczny zasób nawet poza systemami płatności.
Podstawą dla zabezpieczenia i ograniczenia ataków hackerskich z pewnością będzie prowadzenie audytów bezpieczeństwa, wynikiem czego jest podejmowanie właściwych kroków poprzez wdrażanie odpowiednich systemów, które z kolei zabezpieczą w pewny sposób wyciek danych i zablokują tego rodzaju incydenty.
